W poprzednim wpisie pisaliśmy o tym, dlaczego matematyka od 4. roku życia ma tak duże znaczenie. Tym razem odpowiadamy na pytanie, które słyszymy równie często: co konkretnie może zrobić rodzic - na każdym etapie, od przedszkola po szkołę średnią - żeby to wsparcie było skuteczne, a nie przypadkowe?
Przedszkole (4-6 lat): konkret przed liczbą
Na tym etapie dziecko nie powinno uczyć się matematyki poprzez tłumaczenie reguł, tylko poprzez własne działanie i manipulowanie przedmiotami - liczenie klocków, porównywanie wielkości, układanie rytmów z zabawek. To fundament metody CRA (concrete- representational-abstract), zapoczątkowanej przez psychologa Jerome'a Brunera w latach 60 - nowe pojęcia matematyczne wprowadza się najpierw poprzez fizyczne przedmioty, które dziecko może dotknąć i przełożyć, zanim pojawi się jakikolwiek symbol czy liczba na papierze.
Co robić w praktyce:
- licz na głos podczas codziennych czynności (schody, sztućce na stole, zakupy),
- pozwól dziecku samodzielnie manipulować przedmiotami - klockami, guzikami, kasztanami - zamiast tylko pokazywać,
- baw się rytmami i wzorami (np. układanie kolorów w powtarzalnej sekwencji).
Źródło: Third Space Learning - Concrete Representational Abstract: What It Is And How To Use It - https://thirdspacelearning.com/us/blog/concrete-representational-abstract-math-cpa/
Edukacja wczesnoszkolna (klasy 1-3): dostosuj metodę do stylu uczenia się
Gdy dziecko trafia do szkoły, matematyka zaczyna się formalizować, ale dobór metody wciąż robi ogromną różnicę. Warto rozpoznać, jak konkretne dziecko najlepiej przyswaja informacje - dzieci wzrokowe korzystają z kolorowych diagramów i kart z liczbami, dzieci słuchowe lepiej zapamiętują poprzez rymowanki i piosenki matematyczne, a dzieci kinestetyczne uczą się najskuteczniej poprzez ruch - np. układanie figur z klocków czy przeliczanie kroków.
Co robić w praktyce:
- obserwuj, w jaki sposób dziecko najchętniej się uczy, i dobieraj pomoce pod ten styl,
- baw się w gry planszowe wymagające liczenia i strategii,
- unikaj presji czasowej przy nowych zagadnieniach - to zniechęca bardziej niż sam brak zrozumienia.
Źródło: WSiP - Rozwój umiejętności matematycznych: w jaki sposób wspierać dziecko? - https://wsip.pl/blog/rozwoj-umiejetnosci-matematycznych-w-jaki-sposob-wspierac-dziecko/
Starsza szkoła podstawowa i średnia: więcej abstrakcji, ale ten sam fundament
Im starsze dziecko, tym większym poziomem abstrakcji potrafi operować - dopiero na późniejszych etapach edukacji z łatwością rozwiązuje zadania korzystające nie tylko z liczb, ale i liter, a przedstawienie takiego zadania uczniowi pierwszej klasy uznane zostałoby za dziwne. To znaczy, że przejście od konkretu do abstrakcji powinno być stopniowe - a dobrym testem, czy dziecko jest gotowe na trudniejsze zadanie, jest to, czy potrafi je jeszcze powiązać z czymś znajomym z własnego życia.
Co robić w praktyce:
- angażuj dziecko w matematykę codzienności - gotowanie z przeliczaniem proporcji, planowanie budżetu kieszonkowego, czytanie map,
- współpracuj z nauczycielem matematyki dziecka - on najlepiej wie, które konkretne obszary wymagają wzmocnienia,
- nie siadaj z dzieckiem do tematu, którego sam nie pamiętasz - lepiej poszukać razem niż uczyć z błędami.
Źródło: Giganci Programowania - Jak pomóc dziecku w nauce matematyki? - https://giganciprogramowania.edu.pl/blog/jak-pomoc-dziecku-w-nauce-matematyki
Jedna rzecz ważniejsza niż metoda: to, co mówisz o matematyce
To być może najważniejszy, a najrzadziej wspominany element wsparcia - i dotyczy każdego etapu edukacji jednocześnie. Zespół badaczy z University of Chicago (Beilock, Levine i współpracownicy) przebadał 438 uczniów pierwszej i drugiej klasy wraz z ich opiekunami i wykazał, że dzieci rodziców odczuwających lęk przed matematyką uczyły się w ciągu roku szkolnego istotnie mniej matematyki i same częściej rozwijały podobny lęk - ale tylko wtedy, gdy tacy rodzice często pomagali im w odrabianiu zadań domowych z matematyki. Gdy rodzice pomagali rzadziej, ich własny lęk przed matematyką nie miał już wpływu na wyniki dziecka.
Innymi słowy: to nie brak wiedzy matematycznej rodzica szkodzi dziecku, tylko przekazywany mu niepokój. Zdania w stylu "ja też nigdy nie byłam dobra z matematyki" - nawet wypowiedziane żartem - dziecko odbiera jako sygnał, że to normalne, żeby matematyki nie lubić i się jej bać.
Co robić w praktyce:
- unikaj przy dziecku zdań umniejszających Twoje własne umiejętności matematyczne, nawet w żartach,
- jeśli sam czujesz niepewność przy pomaganiu w zadaniach, poszukaj wsparcia (nauczyciel, korepetytor, dodatkowe zajęcia) zamiast przekazywać dziecku swój stres,
- chwal wysiłek i strategię, nie tylko poprawny wynik.
Źródło: University of Chicago News - Parents' math anxiety can undermine children's math achievement — https://news.uchicago.edu/story/parents-math-anxiety-can-undermine-childrens-math-achievement
Podsumowanie: co łączy wszystkie etapy
Niezależnie od wieku dziecka, trzy zasady sprawdzają się zawsze:
- Konkret przed abstrakcją - nawet starsze dzieci korzystają na powrocie do fizycznych, namacalnych przykładów przy nowym temacie.
- Dopasowanie do dziecka, nie do jednego uniwersalnego przepisu - styl uczenia się, tempo i zainteresowania są równie ważne jak sama metoda.
- Twoja postawa waży więcej niż Twoja wiedza - spokojne, pozytywne podejście do matematyki jest najskuteczniejszym prezentem, jaki możesz dać dziecku na starcie tej drogi.
Chcesz, żeby ktoś zajął się tym razem z Tobą - w małej grupie, metodą opartą na dotyku i doświadczeniu, dopasowaną do wieku dziecka? Zapraszamy na zajęcia MatGigant w Poznaniu.
[Zapisz się na zajęcia →] https://forms.gle/v8os9nnnx8r6dhQ5A
Dodaj komentarz
Komentarze